RYNEK NIERUCHOMOŚCI
Murapol. Kluczowe wskaźniki na minusie. Cele na 2025 rok nierealne

Deweloper Murapol po III kwartałach 2025 roku nie zachwyca. Przychody ze sprzedaży mniejsze o 60 milionów. Zysk netto o 7 milionów. Liczba przekazanych lokali niższa aż o 20%. Cele na ten rok wyglądają na niemożliwe do zrealizowania.
Wyniki Murapolu za trzy kwartały 2025 roku dają pierwszy od kilku lat tak wyraźny sygnał, że dotychczasowa dynamika firmy napotyka realne bariery.
Najbardziej uderzający jest spadek przychodów: 725,8 mln zł wobec 786,3 mln zł rok wcześniej. To 7,7-procentowe tąpnięcie, które trudno tłumaczyć jedynie przesunięciami harmonogramów. Pod kreską znajduje się także zysk netto – 124,8 mln zł, co oznacza spadek o 5,3% rdr. Choć to wciąż solidny wynik, w branży deweloperskiej, w której marże w ostatnich dwóch latach rosły. Jednak jest to wyraźny sygnał spowolnienia.
Jeszcze we wrześniu, podczas czatu z inwestorami, na pytanie, jakie wyzwania zdaniem zarządu stoją przed Spółką w końcówce tego roku, m.in. prezes Nikodem Iskra i członek zarządu Iwona Sroka, odpowiadali tak:
– Przede wszystkim związane z realizacją planów operacyjnych i finansowych, w tym dotyczących wcześniej komunikowanych poziomów sprzedaży i przekazań planowanych na ten rok. Wierzymy, że jesteśmy na dobrej drodze do realizacji tych celów. Naszym celem jest także utrzymanie silnej i wysokiej oferty, adekwatnej do poziomu sprzedaży w segmencie popularnym i popularnym premium oraz kontynuacja strategicznej geograficznej – wyjaśnił zarząd. Jednocześnie podtrzymał cel sprzedażowy na ten rok, na poziomie 3,1-3,3 tys. lokali.
Liczby pokazują realne problemy Murapolu
Jeszcze mocniej ciąży liczba przekazań. Murapol, który latami budował przewagę dzięki dużej skali i szybkiej rotacji projektów, w ciągu trzech kwartałów 2025 przekazał klientom zaledwie 1 364 mieszkania, czyli aż 20,7% mniej niż rok wcześniej. To realny problem. Jeżeli tempo realizacji inwestycji będzie dalej spadać, kolejne kwartały mogą przynieść jeszcze słabsze wyniki finansowe.
Niepokoi także znaczne ograniczenie podaży. Wprowadzenie do oferty jedynie 1 416 nowych mieszkań przy ponad 3,1 tys. w analogicznym okresie rok wcześniej oznacza drastyczne, ponad dwukrotne zmniejszenie nowych produktów. W efekcie Murapol nie tylko sprzedaje mniej, ale również ogranicza swoje możliwości na kolejne lata. Dla firmy, która w swoich najlepszych latach opierała ekspansję na agresywnym rozwoju portfolio, jest to zmiana strategicznego kursu. I to niekoniecznie podyktowana komfortem, lecz koniecznością ostrożności.
W tym kontekście warto również spojrzeć na cele, które spółka sama przed sobą postawiła. Murapol zapowiadał sprzedaż 3,1–3,3 tys. mieszkań i przekazanie około 3 tys. lokali do końca 2025 r. Po trzech kwartałach wynik w obu kategoriach jest wyraźnie poniżej progu, który pozwalałby spokojnie wierzyć w realizację planu. Tym bardziej że sama firma przyznaje, iż około 10% przekazań może przesunąć się na 2026 r. To praktyczna zapowiedź, że tegoroczny cel przekazań — kluczowy dla wyniku finansowego — nie zostanie wykonany.
Cele Murapolu na 2025 rok? Ich zrealizowanie byłoby cudem
Murapol wszedł w 2025 rok z ambitnie komunikowanymi planami. Na przykład: sprzedaż 3,1–3,3 tys. mieszkań oraz przekazanie klientom około 3 tys. lokali do końca roku. Po trzech kwartałach staje się jasno widoczne, że cele te coraz bardziej oddalają się od realnych możliwości spółki. Sprzedaż netto na poziomie 2 237 lokali oznacza, że Murapol musiałby w IV kwartale osiągnąć jeden z najlepszych wyników sprzedażowych w swojej historii. I to w otoczeniu słabnącego popytu oraz ograniczonej nowej oferty. Jeszcze trudniejsza jest sytuacja w zakresie przekazań. Do końca września wykonano zaledwie 1 364 przekazania, co wymagałoby niemal podwojenia tempa w ostatnich trzech miesiącach roku. Sama spółka zresztą przyznaje, że część przekazań — około 10% — zostanie przesunięta na 2026 rok z powodu opóźnień administracyjnych i harmonogramowych. To de facto potwierdzenie, że celu 3 tys. jednostek nie da się zrealizować w 2025 roku. Ambitne plany zderzyły się więc z rzeczywistością: ograniczoną podażą
Iskierka nadziei na przyszłość
Mimo rynkowych turbulencji Murapol utrzymuje rentowność, co świadczy o skutecznej kontroli kosztów i realizacji projektów o stabilnej marżowości. Sprzedaż netto pozostaje na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego (2 237 lokali). Natomiast bank ziemi powiększył się do ponad 20 tys. potencjalnych mieszkań, co daje spółce możliwość odbicia w kolejnych latach.
RYNEK NIERUCHOMOŚCI
ROBYG zwiększa sprzedaż i ma ambitne plany na 2026 rok

ROBYG rozpoczął pierwszy pełny okres raportowania jako spółka notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych od mocniejszych wyników sprzedażowych. W pierwszym półroczu 2026 roku deweloper zakontraktował 1280 mieszkań, czyli o 25 proc. więcej niż rok wcześniej.
Jednocześnie spółka utrzymuje, że jest na dobrej drodze do realizacji celu sprzedaży nawet 3 tys. lokali w całym roku.
Sprzedaż mieszkań wyraźnie wzrosła
W pierwszym półroczu ROBYG zakontraktował 1280 mieszkań, co oznacza wzrost o 25 proc. rok do roku. Jednocześnie liczba podpisanych umów deweloperskich i przedwstępnych przekroczyła 1250, czyli była o 31 proc. wyższa niż przed rokiem.
Na tym jednak wzrost się nie kończy. Deweloper podpisał również blisko 300 umów rezerwacyjnych, których liczba zwiększyła się o 14 proc. w ujęciu rocznym. Zwykle większość takich rezerwacji w kolejnych tygodniach przekształca się w umowy sprzedaży.
Lepsze wyniki widać również po stronie przekazań mieszkań. W pierwszych sześciu miesiącach roku klienci odebrali około 620 lokali, czyli o 33 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku.
Drugi kwartał także na plusie
W samym drugim kwartale ROBYG zakontraktował 660 mieszkań, poprawiając wynik sprzed roku o 27 proc. Liczba podpisanych umów deweloperskich i przedwstępnych przekroczyła 600, natomiast liczba przekazanych mieszkań wzrosła do 335 lokali.
Oznacza to, że spółka utrzymuje wysokie tempo sprzedaży również po udanym debiucie giełdowym.
Pierwszy sprawdzian po giełdowym debiucie
Początek lipca był dla ROBYG ważnym momentem. Deweloper wrócił na warszawską giełdę, przeprowadzając ofertę publiczną o wartości 1,178 mld zł. Z emisji nowych akcji spółka pozyskała około 402 mln zł, które mają zostać przeznaczone przede wszystkim na zakup nowych gruntów i rozwój kolejnych inwestycji.
Pierwsze wyniki po IPO pokazują, że spółka realizuje założenia przedstawione inwestorom podczas oferty publicznej.
– Jeszcze przed debiutem na GPW regularnie prezentowaliśmy zarówno wyniki finansowe, jak i sprzedażowe, pokazując naszym klientom i partnerom, że ROBYG działa w sposób transparentny i przewidywalny. Obecność na giełdzie rozszerza tę odpowiedzialność również na nowych akcjonariuszy, którzy zaufali naszej strategii. W trakcie IPO przedstawiliśmy konkretne założenia rozwoju i konsekwentnie się ich trzymamy – mówi Oscar Kazanelson, przewodniczący rady nadzorczej ROBYG.
Nowe inwestycje mają napędzać sprzedaż
W pierwszym półroczu deweloper wprowadził do sprzedaży blisko 800 nowych mieszkań i lokali usługowych.
Nowe etapy inwestycji pojawiły się m.in.:
- we Wrocławiu (Villa Viva),
- w Gdańsku (Pas Startowy i Nowa Wałowa),
- w Gdyni (Dobre Miejsce),
- w Poznaniu (Początek Piątkowo).
Jednocześnie spółka przygotowuje wejście na rynek krakowski, który ma być kolejnym kierunkiem rozwoju.
Cel: nawet 3 tysiące sprzedanych mieszkań
ROBYG nie zmienia swoich planów na 2026 rok. Celem pozostaje sprzedaż 2,8-3 tys. mieszkań, natomiast w kolejnych latach spółka chce zwiększyć skalę działalności do 3,8-4 tys. lokali rocznie.
– Mamy precyzyjnie określone cele na 2026 rok i konsekwentnie realizujemy przyjęty plan sprzedażowy oraz operacyjny. W pierwszej połowie roku uruchamialiśmy nowe inwestycje, rozwijaliśmy ofertę na najważniejszych rynkach i przygotowywaliśmy kolejne etapy projektów. Stopniowo wkraczamy również na rynek krakowski, gdzie widzimy istotny potencjał rozwoju. Liczymy na dobre drugie półrocze, wspierane przez wcześniejsze inwestycje w bank ziemi oraz uruchomione projekty – mówi Eyal Keltsh, prezes ROBYG.
Obecnie ROBYG prowadzi działalność w Warszawie, Trójmieście, Wrocławiu, Poznaniu i Łodzi, a wkrótce zamierza rozpocząć realizację pierwszych inwestycji mieszkaniowych w Krakowie.
RYNEK NIERUCHOMOŚCI
Filip Springer udokumentuje rewitalizację Browaru Mycielskich

Znany reporter i fotograf Filip Springer przez najbliższe lata udokumentuje rewitalizację XIX-wiecznego Browaru Mycielskich w Poznaniu. To nietypowy projekt na polskim rynku nieruchomości.
Zamiast klasycznej kroniki budowy powstanie wieloletnie archiwum historii miejsca. Dlatego obejmie ona fotografie, reportaże, podcasty oraz rozmowy z dawnymi pracownikami browaru.
Za inicjatywą stoi Nickel Development, który realizuje inwestycję Warzelnia na poznańskim Kobylepolu. Deweloper zapowiedział, że dokumentacja będzie tworzona przez cały proces rewitalizacji. Natomiast po zakończeniu stanie się otwartym archiwum dla miłośników architektury, historii oraz urbanistyki.
Rewitalizacja zamiast reklamy
W przeciwieństwie do typowych materiałów promujących inwestycje mieszkaniowe projekt nie będzie skupiał się wyłącznie na efektach końcowych.
Dlatego też Filip Springer ma dokumentować sam proces przemiany dawnego Browaru Mycielskich – od prac konserwatorskich, przez analizę archiwów, aż po rozmowy z osobami związanymi z historią tego miejsca.
– Lubię miejsca, w których można odczytywać historie. Tak zwykle pracuję – przyjeżdżam, rozglądam się, przestrzeń prowokuje pytania, a ja szukam na nie odpowiedzi. Czasami znajduję je w archiwalnych materiałach, czasami przyglądając się krajobrazowi, a czasami w rozmowach z ludźmi. W ten sposób buduje się opowieść – mówi Filip Springer.
Dlaczego Nickel Development zaprosił Filipa Springera?
Według inwestora celem projektu nie jest jedynie pokazanie postępów budowy, lecz zachowanie pamięci o miejscu, którego historia sięga XIX wieku.
– Zależało nam, aby proces redefinicji przestrzeni starego Browaru Mycielskich nie został sprowadzony wyłącznie do parametrów technicznych. Zwykle z rewitalizacji zostaje tylko obraz „przed i po”. My chcemy udokumentować sam proces – zmagania z rygorem materii, pracę konserwatorów i ulatującą pamięć miejsca. Filip Springer, ze swoim analitycznym podejściem do krajobrazu i architektury, był do tego zadania wyborem bezdyskusyjnym – podkreśla Dagmara Nickel, CEO Nickel Development.
Powstanie otwarte archiwum Browaru Mycielskich
Efekty pracy reportera będą publikowane stopniowo pod wspólnym tytułem „Notes Springera. Miejsce i Czas”.
Projekt obejmie między innymi:
| Co powstanie? | Zakres |
|---|---|
| Reportaże fotograficzne | Dokumentacja kolejnych etapów rewitalizacji |
| Podcasty | Opowieści o historii miejsca |
| Kwerendy archiwalne | Analiza dokumentów i dawnych materiałów |
| Wywiady | Rozmowy z byłymi pracownikami browaru |
| Reportaże terenowe | Dokumentacja Doliny Cybiny |
| Publikacja książkowa | Historia Browaru Mycielskich i inwestycji |
Całość ma tworzyć wieloletni zapis przemiany jednego z najbardziej charakterystycznych obiektów przemysłowych w Poznaniu.
Warzelnia. Jak zmienia się dawny Browar Mycielskich?
Natomiast obecnie Nickel Development realizuje drugi etap inwestycji Warzelnia, która powstaje na terenie historycznego Browaru Mycielskich.
Projekt zakłada zachowanie najcenniejszych elementów zabytkowej zabudowy przy jednoczesnym dostosowaniu jej do współczesnych funkcji mieszkaniowych.
Najważniejsze informacje o inwestycji
| Parametr | Dane |
|---|---|
| Inwestor | Nickel Development |
| Lokalizacja | Poznań, Kobylepole |
| Inwestycja | Warzelnia – etap II |
| Liczba apartamentów | 78 |
| Powierzchnie mieszkań | 31–144 mkw. |
| Funkcje | mieszkaniowe i usługowe |
| Architekt | prof. Sławomir Rosolski |
| Projekt wnętrz | YOUNICK Design |
| Planowane zakończenie | 2028 rok |
W ramach inwestycji zachowane zostaną historyczne ceglane ściany, stalowe podpory oraz elementy dawnej infrastruktury browarniczej, które zostaną połączone z nowoczesnymi rozwiązaniami architektonicznymi.
Historia zamknięta w murach z 1872 roku
Browar Mycielskich należy do najciekawszych zabytków przemysłowych Poznania. Powstał w 1872 roku, natomiast jego historia odzwierciedla kolejne etapy rozwoju miasta oraz zmieniające się losy Wielkopolski.
– Stare, ceglane mury zawsze poruszają wyobraźnię. Prowokują do poszukiwań i zaglądania w przeszłość. Browar w Kobylepolu ma niesamowitą, bogatą historię, w której jak w soczewce odbijają się losy Poznania, Wielkopolski i Polski – mówi Filip Springer.
Rewitalizacja coraz częściej oznacza zachowanie historii
W ostatnich latach rewitalizacje dawnych obiektów przemysłowych coraz częściej wykraczają poza samą modernizację budynków. Coraz większą rolę odgrywa również dokumentowanie historii miejsc oraz zachowanie ich tożsamości.
Projekt realizowany przez Nickel Development i Filipa Springera wpisuje się właśnie w ten trend. Zamiast ograniczyć się do pokazania gotowych apartamentów, inwestor zdecydował się stworzyć wieloletni zapis procesu, który połączy architekturę, historię oraz reportaż.
INWESTYCJE W NIERUCHOMOŚCI1 miesiąc agoGEDANIA Riverside Living w Gdańsku. Od kawalerek po apartamenty za 3 mln zł
RYNEK NIERUCHOMOŚCI1 miesiąc agoVictoria Dom sprzedała o 35 proc. więcej mieszkań. Dlaczego więc zysk był niższy?
INWESTYCJE W NIERUCHOMOŚCI1 miesiąc agoOsiedle Kolektyw zmienia nową dzielnicę mieszkaniową Poznania
RYNEK NIERUCHOMOŚCI1 miesiąc agoCavatina sprzedała 1454 mieszkania i pozyskała ponad 500 mln zł
INWESTYCJE W NIERUCHOMOŚCI1 miesiąc agoIle kosztują mieszkania w Rezydencji Prima? Yareal pokazał ceny
RYNEK NIERUCHOMOŚCI1 miesiąc agoROBYG szykuje IPO. Deweloper chce pozyskać 400 mln zł na 18 tys. mieszkań
RYNEK NIERUCHOMOŚCI1 miesiąc agoDeweloper ROBYG ze zgodą KNF na IPO. Nowe akcje warte 345,6 mln zł
RYNEK NIERUCHOMOŚCI4 tygodnie agoHeimstaden sprzedał w Polsce mieszkania za 259 mln zł. Będzie nowy trend?




































