RYNEK NIERUCHOMOŚCI
Wybór zarządcy nieruchomości kluczem do efektywnej sprzedaży

Sukces dewelopera nie kończy się na zrealizowaniu wyniku sprzedaży. O postrzeganiu jego marki przez klientów decyduje m.in. to, jak inwestycje będą wyglądać po kilku latach od oddania. Zadbane budynki i otoczenie to wizytówka na lata. Brak odpowiedniej opieki zarządcy nieruchomości skutkuje brakiem komfortu mieszkania. I oczywiście negatywnymi opiniami na temat inwestycji oraz dewelopera.
Dlaczego w ogóle powołany zostaje zarządca i jaka jest jego rola?
— Zarządca ma zadbać o bezpieczne użytkowanie i właściwą eksploatację budynków i osiedla. Zajmować się zapewnieniem najlepszej gospodarki ekonomiczno-finansowej i energetycznej budynków. A także prowadzić bieżącą obsługą administracyjną. Dobrze gospodarować budżetem, analizować koszty, negocjować z dostawcami mediów — tłumaczy Edyta Koczwara, ekspert rynku nieruchomości.
To właśnie zarządca, po upływie rękojmi, odpowiada za stan elewacji, dachu, ogrodzenia, szlabanów, czy nawet domofonów. Ma także przeprowadzać remonty i przeglądy budynków. Powinien troszczyć się nie tylko o stan obecny, ale również przyszły osiedla. Tak więc dobry zarządca decyduje czy wizytówka, a więc inwestycja dewelopera, po latach nadal będzie powodem do dumy.
Każda inwestycja jest wizytówką dewelopera. Dlatego ważny jest dobry zarządca nieruchomości
— Nasze inwestycje zarządzane są przez zewnętrzne podmioty, specjalizujące się w tego typu działalności. Jest dla nas ważne, by były to firmy zatrudniające wysoko wykwalifikowany zespół profesjonalistów. Zależy nam na tym, aby osiedla, które budujemy i oddajemy w ręce naszych klientów, były kompleksowo i jak najlepiej zarządzane i administrowane. Mamy świadomość, że każda inwestycja jest wizytówką dewelopera. To, jak osiedle będzie wyglądać po latach, może zależeć m.in. od działań zarządcy. Od tego, czy przeprowadza rzetelne, okresowe kontrole stanu technicznego budynków, czy właściwie planuje i rozporządza budżetem wspólnot, jak współpracuje z innymi podmiotami zaangażowanymi w pracę na osiedlach. Równie istotne jest prowadzenie działalności zorientowanej na dbałość o zadowolenie i wygodę mieszkańców — mówi Mariusz Jędrzejczak, dyrektor działu obsługi posprzedażowej i komercjalizacji usług Lokum Deweloper.
To, na co wskazuje Mariusz Jędrzejczak, podnoszą wszyscy deweloperzy. Chodzi właśnie o zadowolenie mieszkańców. Nie do przecenienia jest przecież polecenie mieszkania na danej inwestycji przez rodzinę czy znajomych. Dlatego rola zarządcy, który na co dzień kontaktuje się i pomaga mieszkańcom jest tak istotna.
— Bez wątpienia wybór odpowiedniego zarządcy nieruchomości jest ostatnim punktem styku klienta z naszą marką. Zadowolenie klienta jest dla nas nadrzędną wartością. Dlatego staramy się z uwagą decydować o wyborze zarządcy, tak by spełniał on nie tylko nasze oczekiwania, ale przede wszystkim oczekiwania mieszkańców. Stale monitorujemy rynek i analizujemy propozycje wszystkich firm profesjonalnie zajmujących się zarządzaniem. Zarówno tych funkcjonujących na rynku jak i zupełnie nowych — opowiada Justyna Hamrol-Wasielewska, dyrektor sprzedaży i marketingu Eiffage Immobilier Polska.
Według deweloperów, rola zarządcy nieruchomości jest niepodważalna
Osoby na co dzień zajmujące się sprzedażą nieruchomości za każdym razem podkreślają, że transakcja nie kończy się na przekazaniu kluczy. Opieka posprzedażowa jest równie ważna. Mówimy tutaj o klientach indywidualnych, ale również inwestycyjnych. Wiadomo, że nawet najlepsza reklama nie przekona do kolejnego zainwestowania pieniędzy kogoś, kto już nabył lokal, ale nie jest zadowolony z obsługi po wpłaceniu całej kwoty. Wykorzystanie tego, jako atut spółki deweloperskiej jest nie do przecenienia. I rola zarządcy jest tutaj bardzo istotna.
— Naturalnie tak, to okres posprzedażowy kształtuje nastroje i opinie konsumenckie. Zarówno o jakości zrealizowanej inwestycji jak i samym deweloperze. Rola zarządcy, jako ogniwa komunikacji między lokatorem a deweloperem, jest niepodważalna. I w większości przypadków kluczowa dla budowania wizerunku — twierdzi Rafał Półtorak, pełnomocnik zarządu oraz kierownik działu sprzedaży i marketingu DOM.developer.
Od jakości usług świadczonych przez zarządcę, zależeć będzie wartość nieruchomości
Jak to wygląda z drugiej strony, a więc firmy, która zarządza nieruchomościami? Anna Wojsław, prezes zarządu Imperium Zarządzanie Nieruchomościami, ma w tej dziedzinie bogate doświadczenie. Wskazuje również na istotę dobrej opieki nad osiedlami. A mianowicie na współdziałaniu z deweloperem.
— Dla nas, dla zarządcy, który według wielu pozytywnie wyróżnia się na rynku, świadomie budowana relacja z deweloperem ma bardzo duże znaczenie. Cykl życia budynków nie kończy się z chwilą zakończenia procesu inwestycyjnego, czyli otrzymaniem pozwolenia na użytkowania. Inwestycja zaczyna tętnić życiem w momencie, kiedy stery przejmuje nowo powstała wspólnota, a wszystkie lokale zostaną przekazane. Wówczas na horyzoncie pojawia się zarządca nieruchomości, od którego będzie zależało mnóstwo bardzo ważnych, często złożonych problemów, a w konsekwencji standard budynku, bezpieczeństwo mieszkańców i ich komfort jako użytkowników obiektu. Od jakości świadczonych przez zarządcę usług zależy również wartość nieruchomości, jej opinia i kosztochłonność jej utrzymania, itp. Imperium Zarządzanie Nieruchomościami wyznacza nowe, zdecydowanie wyższe standardy w każdym obszarze za który odpowiada zarządca — opowiada Anna Wojsław.
— Istniejemy po to, by nasz klient codziennie doświadczał różnicy. Kładziemy nacisk na wzorową komunikację i merytoryczną współpracę z deweloperem. Wszelkie pojawiające się problemy eliminujemy w zarodku, więcej czasu poświęcając na egzekwowanie wyznaczonych standardów i kreowaniu przyszłości obiektu. W ten sposób mieszkańcy czują się zaopiekowani i dumni z dokonanego zakupu mieszkania. Dla dewelopera, współpraca z nami, to wsparcie budowanej przez niego marki i pozytywnego wizerunku. Poprzez swoją pracę opartą na najwyższych standardach, wartościach, potrzebach najbardziej nawet wymagających klientów kontynuujemy ich pozytywne doświadczenia z nabycia mieszkania od dewelopera i nowego etapu w życiu — dodaje prezes Imperium Zarządzanie Nieruchomościami.
Po latach budynki powinny być wizytówką dewelopera
Anna Wojsław zauważa również, że zdarzają się sytuacje konfliktowe i od momentu przekazana kluczy klientom, pojawiają się różne problemy. Najważniejsze jest wtedy, aby zapewnić poczucie zaopiekowania mieszkańcom. Temu może zaradzić doskonała komunikacja i skuteczność w działaniu, czas naprawy usterki oraz jej jakość.
— Na każdym obiekcie zdarzają się usterki lub wady. Naszą rolą jest szybkie podjęcie działań w celu jej usunięcia. I sposób w jaki proces się odbywa ma gigantyczne znaczenie, Zarówno dla mieszkańca, jak i dewelopera. Jak my to robimy? Problemy, które dla innych są wyzwaniem, my rozwiązujemy szybko i skutecznie. Odpowiedni branżyści z naszego zespołu w pierwszej kolejności weryfikują i klasyfikują usterki, wskazując odpowiedzialność i koordynując proces jaj usunięcia. Wszystko w stałej komunikacji ze zgłaszającym, deweloperem lub serwisantem. Profesjonalizm, standaryzacja pracy, fachowe doradztwo i kompleksowy nadzór nad budynkiem, wywodzą się z naszych wartości i fundamentów, które przyświecały nam zakładając te spółkę. Efektem współpracy z nami jest kontynuowanie budowania pozytywnych emocji klientów, którzy zakupili nowe lokum, po to by za kilkanaście lat budynek był wciąż wspaniałą wizytówką dewelopera i przyjaznym miejscem dla mieszkańców do którego wracają z dumą — mówi Anna Wojsław, prezes zarządu Imperium Zarządzanie Nieruchomościami.
materiał powstał przy współpracy z partnerem,
Imperium Zarządzanie Nieruchomościami
RYNEK NIERUCHOMOŚCI
Filip Springer udokumentuje rewitalizację Browaru Mycielskich

Znany reporter i fotograf Filip Springer przez najbliższe lata udokumentuje rewitalizację XIX-wiecznego Browaru Mycielskich w Poznaniu. To nietypowy projekt na polskim rynku nieruchomości.
Zamiast klasycznej kroniki budowy powstanie wieloletnie archiwum historii miejsca. Dlatego obejmie ona fotografie, reportaże, podcasty oraz rozmowy z dawnymi pracownikami browaru.
Za inicjatywą stoi Nickel Development, który realizuje inwestycję Warzelnia na poznańskim Kobylepolu. Deweloper zapowiedział, że dokumentacja będzie tworzona przez cały proces rewitalizacji. Natomiast po zakończeniu stanie się otwartym archiwum dla miłośników architektury, historii oraz urbanistyki.
Rewitalizacja zamiast reklamy
W przeciwieństwie do typowych materiałów promujących inwestycje mieszkaniowe projekt nie będzie skupiał się wyłącznie na efektach końcowych.
Dlatego też Filip Springer ma dokumentować sam proces przemiany dawnego Browaru Mycielskich – od prac konserwatorskich, przez analizę archiwów, aż po rozmowy z osobami związanymi z historią tego miejsca.
– Lubię miejsca, w których można odczytywać historie. Tak zwykle pracuję – przyjeżdżam, rozglądam się, przestrzeń prowokuje pytania, a ja szukam na nie odpowiedzi. Czasami znajduję je w archiwalnych materiałach, czasami przyglądając się krajobrazowi, a czasami w rozmowach z ludźmi. W ten sposób buduje się opowieść – mówi Filip Springer.
Dlaczego Nickel Development zaprosił Filipa Springera?
Według inwestora celem projektu nie jest jedynie pokazanie postępów budowy, lecz zachowanie pamięci o miejscu, którego historia sięga XIX wieku.
– Zależało nam, aby proces redefinicji przestrzeni starego Browaru Mycielskich nie został sprowadzony wyłącznie do parametrów technicznych. Zwykle z rewitalizacji zostaje tylko obraz „przed i po”. My chcemy udokumentować sam proces – zmagania z rygorem materii, pracę konserwatorów i ulatującą pamięć miejsca. Filip Springer, ze swoim analitycznym podejściem do krajobrazu i architektury, był do tego zadania wyborem bezdyskusyjnym – podkreśla Dagmara Nickel, CEO Nickel Development.
Powstanie otwarte archiwum Browaru Mycielskich
Efekty pracy reportera będą publikowane stopniowo pod wspólnym tytułem „Notes Springera. Miejsce i Czas”.
Projekt obejmie między innymi:
| Co powstanie? | Zakres |
|---|---|
| Reportaże fotograficzne | Dokumentacja kolejnych etapów rewitalizacji |
| Podcasty | Opowieści o historii miejsca |
| Kwerendy archiwalne | Analiza dokumentów i dawnych materiałów |
| Wywiady | Rozmowy z byłymi pracownikami browaru |
| Reportaże terenowe | Dokumentacja Doliny Cybiny |
| Publikacja książkowa | Historia Browaru Mycielskich i inwestycji |
Całość ma tworzyć wieloletni zapis przemiany jednego z najbardziej charakterystycznych obiektów przemysłowych w Poznaniu.
Warzelnia. Jak zmienia się dawny Browar Mycielskich?
Natomiast obecnie Nickel Development realizuje drugi etap inwestycji Warzelnia, która powstaje na terenie historycznego Browaru Mycielskich.
Projekt zakłada zachowanie najcenniejszych elementów zabytkowej zabudowy przy jednoczesnym dostosowaniu jej do współczesnych funkcji mieszkaniowych.
Najważniejsze informacje o inwestycji
| Parametr | Dane |
|---|---|
| Inwestor | Nickel Development |
| Lokalizacja | Poznań, Kobylepole |
| Inwestycja | Warzelnia – etap II |
| Liczba apartamentów | 78 |
| Powierzchnie mieszkań | 31–144 mkw. |
| Funkcje | mieszkaniowe i usługowe |
| Architekt | prof. Sławomir Rosolski |
| Projekt wnętrz | YOUNICK Design |
| Planowane zakończenie | 2028 rok |
W ramach inwestycji zachowane zostaną historyczne ceglane ściany, stalowe podpory oraz elementy dawnej infrastruktury browarniczej, które zostaną połączone z nowoczesnymi rozwiązaniami architektonicznymi.
Historia zamknięta w murach z 1872 roku
Browar Mycielskich należy do najciekawszych zabytków przemysłowych Poznania. Powstał w 1872 roku, natomiast jego historia odzwierciedla kolejne etapy rozwoju miasta oraz zmieniające się losy Wielkopolski.
– Stare, ceglane mury zawsze poruszają wyobraźnię. Prowokują do poszukiwań i zaglądania w przeszłość. Browar w Kobylepolu ma niesamowitą, bogatą historię, w której jak w soczewce odbijają się losy Poznania, Wielkopolski i Polski – mówi Filip Springer.
Rewitalizacja coraz częściej oznacza zachowanie historii
W ostatnich latach rewitalizacje dawnych obiektów przemysłowych coraz częściej wykraczają poza samą modernizację budynków. Coraz większą rolę odgrywa również dokumentowanie historii miejsc oraz zachowanie ich tożsamości.
Projekt realizowany przez Nickel Development i Filipa Springera wpisuje się właśnie w ten trend. Zamiast ograniczyć się do pokazania gotowych apartamentów, inwestor zdecydował się stworzyć wieloletni zapis procesu, który połączy architekturę, historię oraz reportaż.
RYNEK NIERUCHOMOŚCI
Archicom pokazuje wyniki sprzedaży i rusza z wystawą Victora Vasarely’ego

Archicom ogłosił wyniki za pierwsze półrocze 2026 roku. Jednocześnie ozpoczął letni sezon w swojej galerii sztuki, prezentując wystawę prac jednego z najwybitniejszych przedstawicieli op-artu – Victora Vasarely’ego.
To pokazuje, że firma rozwija się równolegle na dwóch płaszczyznach. Z jednej strony zwiększa skalę działalności mieszkaniowej, natomiast z drugiej konsekwentnie buduje markę premium wokół projektów Archicom Collection.
Sprzedaż mieszkań rośnie na większości rynków
Wyniki Archicom w pierwszym półroczu to sprzedaż 1321 mieszkań, wobec 1162 lokali rok wcześniej. To natomiast oznacza wzrost o około 14 proc.
W samym drugim kwartale deweloper zawarł 719 umów deweloperskich i przedwstępnych, utrzymując zrównoważoną sprzedaż na wszystkich rynkach swojej działalności.
Najwięcej mieszkań znalazło nabywców w:
- Warszawie – 185,
- Poznaniu – 157,
- Łodzi – 152,
- Wrocławiu – 147.
Jednocześnie spółka przekazała klientom 425 mieszkań, a od początku roku było to już 1137 lokali. To niemal trzykrotnie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy przekazano 404 mieszkania.
Najwięcej lokali odebrali klienci w Poznaniu, gdzie przekazano 269 mieszkań. Kolejne miejsca zajęły Warszawa, Wrocław, Łódź i Kraków.
Segment popularny ma napędzać dalszy wzrost
Patrząc na wyniki Archicom widać, że Spółka nie zmienia planów na cały 2026 rok. Spółka zakłada sprzedaż 3200–3500 mieszkań oraz przekazanie klientom 3000–3200 lokali.
Jak podkreśla Justyna Kawa, CFO i członkini zarządu Archicom, ważnym elementem strategii pozostaje rozwój segmentu popularnego.
– Pierwsze półrocze potwierdza, że konsekwentnie realizujemy przyjętą strategię rozwoju. Naszą siłą pozostaje zdywersyfikowana geograficznie oferta oraz portfolio odpowiadające na potrzeby różnych grup klientów. W 2026 roku koncentrujemy się na wzmacnianiu pozycji na kluczowych rynkach, szczególnie w Warszawie, rozwoju segmentu popularnego oraz dalszym zwiększaniu efektywności operacyjnej. Segment popularny pozostaje dziś jednym z głównych motorów naszego wzrostu i zakładamy, że do końca roku jego udział w strukturze sprzedaży wzrośnie do około 50 proc., przy jednoczesnym utrzymaniu silnej oferty premium – mówi Justyna Kawa.
Jednocześnie spółka zakłada, że druga połowa roku tradycyjnie będzie intensywniejsza zarówno pod względem uruchamiania nowych inwestycji, jak i sprzedaży oraz przekazań mieszkań.
Król op-artu w Archicom Collection Gallery
Równolegle Archicom rozwija projekt Archicom Collection, który łączy inwestycje mieszkaniowe z wydarzeniami artystycznymi.

Od 10 lipca w Archicom Collection Gallery w Warszawie można oglądać bezpłatną wystawę „Victor Vasarely – Król Op Artu”. Ekspozycja prezentuje prace jednego z najważniejszych artystów XX wieku, uznawanego za pioniera sztuki optycznej.
Vasarely zasłynął kompozycjami opartymi na geometrii, rytmie i iluzji przestrzeni. Jego twórczość od lat inspiruje architektów, projektantów i designerów, dlatego – jak podkreśla deweloper – dobrze wpisuje się również w charakter realizowanych inwestycji Apartamenty Gutenberga i M7, powstających na terenach dawnego Domu Słowa Polskiego.
– Dorobek Vasarely’ego w naturalny sposób nawiązuje do dziedzictwa dawnych terenów Domu Słowa Polskiego. Jednym z filarów wystawy jest historia druku. Artysta był pionierem wykorzystywania technik reprodukcji, wierząc, że sztuka powinna być dostępna dla szerokiego grona odbiorców. Ta idea szczególnie mocno wybrzmiewa w miejscu, w którym przez dekady działał największy zakład poligraficzny w Polsce – mówi Karolina Prędota-Krystek, dyrektor sprzedaży i marketingu Archicom Collection.
Architektura i sztuka mają tworzyć jedną całość
Jak podkreśla Archicom, sztuka nie jest dodatkiem do inwestycji, lecz elementem budowania ich tożsamości.
– Od początku budujemy Archicom Collection wokół przekonania, że wartościowa architektura nie kończy się na bryle budynku. Tworzą ją również sztuka, historia miejsca i emocje, które pozostają z mieszkańcami na lata. Dlatego konsekwentnie zapraszamy do współpracy wybitnych artystów i tworzymy przestrzenie, w których sztuka staje się częścią codziennego doświadczenia. Wystawa Victora Vasarely’ego jest kolejnym krokiem w realizacji tej idei – mówi Dawid Wrona, prezes Archicom.
Partnerem wystawy jest DESA Unicum. Ekspozycję można zwiedzać bezpłatnie przez całe wakacje.
INWESTYCJE W NIERUCHOMOŚCI1 miesiąc agoGEDANIA Riverside Living w Gdańsku. Od kawalerek po apartamenty za 3 mln zł
RYNEK NIERUCHOMOŚCI1 miesiąc agoVictoria Dom sprzedała o 35 proc. więcej mieszkań. Dlaczego więc zysk był niższy?
RYNEK NIERUCHOMOŚCI1 miesiąc ago5322 mieszkania sprzedane za 2,4 mld zł. Największa transakcja PRS w historii
INWESTYCJE W NIERUCHOMOŚCI4 tygodnie agoOsiedle Kolektyw zmienia nową dzielnicę mieszkaniową Poznania
RYNEK NIERUCHOMOŚCI1 miesiąc agoCavatina sprzedała 1454 mieszkania i pozyskała ponad 500 mln zł
INWESTYCJE W NIERUCHOMOŚCI4 tygodnie agoIle kosztują mieszkania w Rezydencji Prima? Yareal pokazał ceny
RYNEK NIERUCHOMOŚCI1 miesiąc agoROBYG szykuje IPO. Deweloper chce pozyskać 400 mln zł na 18 tys. mieszkań
RYNEK NIERUCHOMOŚCI4 tygodnie agoDeweloper ROBYG ze zgodą KNF na IPO. Nowe akcje warte 345,6 mln zł




































